Pierwsze wspomnienie
Z początku tępy, nieobecny wzrok dziesięcioletniego dziecka przesuwał się po ciemnym lesie.
Wokół panowała wszechogarniająca cisza.
Z każdą chwilą napływała świadomość, zaczęły pojawiać się pytania a z nimi panika.
„Gdzie jestem? Czemu tu jestem? Czy jest tu kto? Ktokolwiek... zaraz ...kim ja jestem?“
Na pytania wtedy nie padła odpowiedź za to pojawił się ON - potężny wilk o brązowo szarej sierści i niezwykle pięknych szmaragdowych ślepiach.
Chwilę później przy chłopcu kucał silny mężczyzna o tych samych niezwykłych tęczówkach.
Bez słowa wziął dziesięciolatka na ręce, nie zważając na zakrwawioną koszulkę dziecka, przytulił go do piersi.
Dziecko wciąż będące w szoku nie opierało się.
Nowa rodzina
Obcy mężczyzna zajął się chłopcem zabierając go do swojego domu, karmiąc i oferując ciepły kąt.
Nie pytał kim jest, skąd pochodzi ani co wtedy robił w lesie. Po prostu się nim zajął.
Nie kazał mu się od razu otworzyć, tolerował jego milczenie, czekając aż ten sam poczyni jakieś kroki.
Chłopiec dostał imię Kayen
...
Mężczyzna około pięćdziesiątki o szorstkim tonie ale za to łagodnym wyrazie posadził chłopca na kanapie każąc mu poczekać.
To mój bratanek - Nazarij, pomieszka trochę z nami, traktuj go jak starszego brata – przedstawił mu nieco starszego chłopca o intensywnie czerwonych włosach. Był całkiem inny jak Kai, był pewny siebie z zawadiackim wyrazem. Czarnowłosy już wtedy wyczuł w nim autorytet.
Szybko się zaprzyjaźnili, Kai nie odstępował na krok przyszywanego brata.
Zaczął otwierać się na świat, śmiać się, zmieniał się w oczach.
Zaczął otwierać się na świat, śmiać się, zmieniał się w oczach.
Zawsze, gdy wujek musiał gdzieś pilnie wyjechać Nazarij wymyślał różne, często głupie, zabawy.
Począwszy od dzikich wypadów w las i drażnienia pumy po straszenie turystów zwiedzających góry skaliste.
Później rzecz jasna obaj dostawali reprymendy, na koniec z śmiejąc się z tego.
Nauka
Dotychczasowa nauka odbywała się w domu jednak, gdy Kai skończył dwanaście lat musiało się to zmienić.
Wtedy właśnie po raz pierwszy wuj zabrał go do watahy. Poznał tam wielu swoich rówieśników a także innych członków społeczeństwa. Wioska, bo ciężko było to inaczej nazwać, była oddalona od cywilizacji (podobnie jak dom wuja). Składała się może z szesnastu domków w których mieszkały rodziny, pojedyncze osobniki lub młode pary.
Kai zamieszał z Nazarijem i jego rodzicami.
Ojciec czerwonowłosego, lider watahy, przerażał chłopaka swoją postawą - był niezwykle twardy i ostry.
Wilcza hierarchia została niemalże natychmiast zaakceptowana przez Kai'a.
Unikał wszelkich konfliktów, uczył się pilnie.
Stał się jednym z bardziej obiecujących uczniów to też zaledwie w wieku 15 lat miał olbrzymi potencjał na dostanie się do straży.
Wtedy też poznał Inerr – młodą wilczyce o równie wielkim potencjale.
Była to jedyna dziewczyna w wiosce z którą potrafił się dogadać, tak więc szybko udało im się zaprzyjaźnić.
Codzienne życie
Oprócz nauki Kai oddawał się również takim przyjemnością jak wspólne wypady z Nazarjiem w las, potajemne polowania czy nawet sporadyczne wypady do najbliższego miasta.
Czasem samotnie oddawał się wspomnieniom, próbował sobie przypomnieć cokolwiek sprzed czasów, gdy znalazł go Naumow. Niestety na marne, ponieważ wspomnienia nie przypływały a jedynie kończyło się to bólem głowy.
Rozterki
Nawet w życiu młodego wilkołaka pojawiają się takie rozterki jak miłość czy nastoletnie bunty.
Kai swoją pierwszą miłość poznał w wieku szesnastu lat. Można to było nazwać miłością od pierwszego wejrzenia. Spotkał ją pewnego poranka u granic wioski. Anna - dwa lata młodsza wilczyca z innej grupy, która przyjechała wraz ze starszymi w jakiś sprawach. Kai nie wiedział jaki jest ich cel podróży, za to wiedział, że zostaną na kilka dni.
Szybko zapomniał o całym świecie, nawet o przyszywanym bracie i przyjaciółce.
Każdą wolną chwilę spędzał z Anną, której najwyraźniej się to podobało.
Robił dla niej wszystko, przychylał nieba i spełniał każdą zachciankę.
Niestety szczęście skończyło się tydzień później, gdy Anna miała wracać do siebie.
Kai bawił nadzieje, że będą dalej utrzymywać kontakt, jednak w czasie pożegnania dowiedział, że Anna tak naprawdę traktowała to jedynie jak przygodę.
Chłopak załamał się, tym samym przeżywając pierwsze złamane serce.
Jeszcze w ten sam dzień wybrał się na samotną wyprawę nie informując nikogo.
Wrócił dwa dni później, dostał reprymenda. Inerr się na niego obraziła a z Nazarijem się poprztykał.
Na szczęście kilka godzi później pogodzili się i w trójkę wybrali się potajemnie na miast, w ramach poprawy humoru.
Paczka
Po paru miesiącach wspólnych przeżyć Kai wraz z Inerr i Nazarijem stali się nierozłączną paczką.
Każdy uzupełniła się na wzajem, dzięki czemu stali się niezwykle zgranym i wzbudzającym respekt zespołem.
Nawet starsi widzieli ogromny potencjał w tej trójcę.
Nie każdemu się to podobało i czasem zdarzały się konflikty jednak oni zawsze z nich wychodzili zwycięsko.
Wyżej w pozycji
Dzięki swej zawziętości i pomocy dwójki przyjaciół Kai nadrobił braki w nauce.
Wbrew ogólnemu wizerunkowi, każdą wolną chwilę poświęcał zdobywaniu wiedzy.
Szybko wyszedł ponad program a jego wiedza stała się niezastąpiona w codziennym życiu.
Cała ta ciężka praca opłaciła się bowiem jakiś czas później awansował do straży, czyli elitarnej grupy wilkołaków. Oczywiście nie sam, wraz z nim znalazła się tam również Inerr i Nazarij.
…
Dosłownie kilka dni po staniu się członkiem straży Kai wpadł się w swoją pierwszą poważną potyczkę. Siła ogólnie nigdy nie była jego mocną stroną, za to spryt i umiejętności to nadrabiały.
Walka z starszym i większym od siebie wilkiem nie była prostym wyzwaniem.
W dodatku nikt nie mógł się wtrącić, pomóc.
W dodatku nikt nie mógł się wtrącić, pomóc.
Potyczka trwała niemalże godzinę i kosztowała młodego wilka wiele sił.
Wysiłek jednak się opłacił a Kai wyszedł z tego zwycięsko tym samym zyskując uszanowanie innych wilków.
…
W końcu nadszedł dzień w którym cała trójka dostała swoją pierwszą misje.
Spotkało się to ze sprzeciwem ojca Nazarija i z początku wyglądało na to, że Kai będzie musiał wypełnić tą misje jedynie z Inerr. Na szczęście po długich negocjacjach udało się.
Ich pierwsza wspólna misja jest powodem zapisania się do tej akademii.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz